3 stycznia 2015

Zwierz egzotyczny

Niedawno pokazywałam swojskie zwierzaki, misie i żubry, dzisiaj dla odmiany trochę egzotyki.

Moja pierwsza pocztówka z Australii, z kangurem.


To kangur czerwony /lub rudy/, największy z torbaczy, pospolicie występujący na obszarze prawie całej Australii. Ma sierść od barwy brązowo-rudawej  na grzbiecie do płowej na brzuchu i kończynach. Do tego długie, spiczasto zakończone uszy i tępo zakończony pysk. Samice są wyraźnie mniejsze, o sierści z większym udziałem koloru szarego. Potrafi skoczyć na odległość 8 metrów, ale większość skoków mierzy 1,2–1,8.


I pocztówka z Indii przedstawiająca nosorożca indyjskiego zwanego także pancernym. Gruba skóra zwierzęcia tworzy charakterystyczne fałdy przypominające tarcze pancerza. Zamieszkuje podmokłe leśne obszary Nepalu i północno-wschodnich Indii. W krajach południowej Azji panuje przekonanie, że wszystko co pochodzi od nosorożca, ma właściwości cudowne i lecznicze, nawet jego mocz.


Nosorożec indyjski znajduje się pod ochroną. W Indiach zamieszkuje w parku Kaziranga, który utworzono głównie w celu ochrony tego gatunku.
Park narodowy Kaziranga jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO

9 komentarzy:

  1. Typowa pocztówka z Australii, której właśnie mi brakowało w mojej kolekcji, bo pierwszym zwierzakiem jakim otrzymałam z tego kontynentu była kura... ;p A na kury to ja mogę w Polsce popatrzeć :D
    Nawet nie wiedziałam, że nosorożce mają mocz o właściwościach leczniczych - nic dziwnego, że są objęte ochroną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kura z Australii to rzeczywiście nic ciekawego. Ale czasami dostajemy takie dziwne pocztówki.

      Usuń
  2. O kartka z Australii mi się marzy :) a z kangurem to już by była moim numerem 1. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie kartki ze zwierzętami typowymi dla danego kraju. Jeszcze się nie doczekałam ani kangura ani nosorożca, ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli w Azji pewnie nosorożce są często zabijane, skoro wszystko, co od nich pochodzi, ma przynosić szczęście...?
    Pamiętam, że nadawczyni jednej z kartek z Australii pisała, że widzi kangury ze swojego okna :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne kartki oddające klimat miejsca :-). Właśnie takie pocztówki lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po Twoim komentarzu musiałam natychmiast wejść, znaleźć i zobaczyć Twojego kangurka - proszę jaki skoczny :-)! Super pocztówki - ta z Indii też :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że odnalazłaś właściwy post i że 'zwierzątka' podobają się:)

      Usuń
  7. ciekawe, chętnie bym przygarnęła do mojej kolekcji kartkę z kangurkiem :)

    OdpowiedzUsuń