Krzywe, kolorowe, wykute w skale, o przedziwnych kształtach. To ciekawe jak dziwaczne potrafią być projekty architektoniczne. Czasami ma się wrażenie, że wyobraźnia ludzka nie zna granic.
Odbiegają od przyjętych wyobrażeń o domu z płaską podłogą i prostopadłymi ścianami. I dachu nad głową. Jedne są zamieszkałe, inne powstały jedynie jako atrakcja turystyczna.
Kilka z nich mam na pocztówkach.
To Wiedeń i Dom Hundertwassera. Kompleks mieszkalny zaprojektowany przez tego austriackiego artystę. Kolorowy, o nieregularnych kształtach i rozwiązaniach unikających linii prostych. Z mnóstwem roślin w różnych miejscach, co ma podkreślić partnerstwo człowieka i przyrody.
A to Czechy, Praga i Tańczacy Dom zaprojektowany przez amerykańskiego architekta o polskich korzeniach. W sylwetce domu można dopatrzeć się pary tancerzy, stąd bywa także nazywany Ginger i Fred, na cześć znanej pary - Freda Astaira i Ginger Rogers. Budynek jest biurowcem, mieści się w nim także kawiarnia a na najwyższym piętrze restauracja z tarasem widokowym.
I coś swojskiego, odwrócony dom, stojący 'na głowie' w Szymbarku na Kaszubach. Postawiony jako atrakcja turystyczna. Podobne domy, mające przyciągnąć turystów, można spotkać również w innych, polskich miejscowościach.
Nie udało mi się natomiast zdobyć pocztówki z najsławniejszym polskim, nietypowym domem - Krzywym Domkiem w Sopocie. Gdyby ktoś miał takową, to chętnie się wymienię.