27 maja 2014

Jordania nie z Jordanii

Kiedy wyjęłam tę kartkę ze skrzynki ucieszyłam się, że dotarła do mnie pocztówka z tak odległego i egzotycznego kraju jak Jordania. Z kraju, w którym jest zaledwie 18 postcrosserów. Ale nie, kartkę wysłano w Holandii. I chociaż wolę otrzymywać pocztówki z kraju nadawcy, to z tej jestem wyjątkowo zadowolona.


Przetłumaczyłam to, co wydawca umieścił na odwrocie pocztówki.

Lawrence z Arabii, historie biblijne, tajemnicze zaginione miasta - Jordania jest romantyczna i niezwykła. Jeszcze lepiej, to jeden z najbardziej przyjaznych krajów świata. Gdzie indziej, całkiem obce osoby zaproszą cię do swoich domów na mocny napar z herbaty? Jest także miejscem gdzie znajdują się dwa najbardziej spektakularne zabytki Bliskiego Wschodu: Petra, starożytne miasto Nebatejczyków i zaskakujące krajobrazy pustyni Wadi Rum, którymi tak zachwycił się T.E. Lawrence
Zdjęcie: Wielbłąd odpoczywający  na zewnątrz majestatycznej budowli Al-Khazneh /Skarbiec Petry/ w Ma'an, wykutej w skale ok. dwa tysiące lat temu.

Obiekt znajduje się na liście światowego dziedzictwo UNESCO, został też zaliczony do  siedmiu nowych cudów świata.

I jeszcze dla statystyki:
Pocztówka przebyła 1098 km /z Holandii/ w ciągu 11 dni

3 komentarze:

  1. Kartka fajna, poazuje naprawde fajne zdjęcie :) Zgadzam się, ze mile dostac kartkę z Petra wysłana z Jordanii ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna pocztówka ;)
    Pewnie długo będę na taka czekać jak jest tak mało postrosserów ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Też zdecydowanie wolę jeśli kartka jest z kraju, z którego wysyła ją nadawca, no ale co tu dużo mówić - ta jest świetna!♥

    OdpowiedzUsuń